W korpo – nie należy być opornym

Korporacja to twór, który żyje i się zmienia. Wdrażane są nowe produkty, rozbudowywana sieć sprzedaży, zmienia się prawo, właściciel decyduje o implementacji nowego programu informatycznego, biuro przerabiane jest na open space itd, itd.

Trzeba o tym pamiętać i jeśli sądzimy, że będziemy wykonywać jedynie z góry nadane obowiązki oraz będziemy siedzieć całe życie przy jednym i tym samym biurku i nigdy nie sięgnie nas większa czy mniejsza zmiana jesteśmy naiwni.

No i tutaj dochodzimy do kolejnego etapu i naszego podejścia do różnych rewolucji na polu pracy. Trudno kwestionować nasze negatywne podejście gdy zmiany są dla nas ewidentnie na gorsze  – no na przykład jeśli firma zdecyduje się wyoutsorcować pewną część działalności, którą właśnie się zajmujemy i w związku z tym musimy zwijać manele – to trudno robić to w podskokach i z uśmiechem na ustach. To oczywiście przykład skrajny :-). Ale z wieloma zmianami będziemy musieli się oswoić, nie stawać okoniem, nie jęczeć zbytnio, nie rzucać się jak ryba na plaży.  Bo pojęczeć można oczywiście zawsze – ale uważajmy na cienką granicę, po przekroczeniu której uzyskamy łatę opornika i malkontenta. I nie tylko dla współpracowników ale i przełożonych. Bo takie podejście powoduje, że managerowi ciężko realizuje się założone cele, a co więcej- według mnie nawet gorsze – robi ferment w zespole i zaraża nastrojem inne osoby.  W naturalnym odruchu takiego delikwenta się omija, nie inwestuje się w niego, staje się kulą u nogi.  To nie oznacza, że należy być muminem bez zdania – ale zanim zaczniemy się stawiać i barykadować – przemyślmy to, i krytykujmy konstruktywnie, zgłaszajmy uwagi, komunikujmy z sensem – bo nikt nas nie weźmie na poważnie.

Pamiętajmy też, że przy okazji zmian mamy szansę pokazać, że istniejmy, zaprezentować swoje umiejętności – a w konsekwencji być na przykład wziętym przy rozdaniu premii, podwyżce. Nie wspomnę o przyszłej karierze 🙂 . No i co ważne  – zebrać doświadczenia, czegoś się nauczyć. A nawet jeśli nie jęcząc mielibyśmy w naszym przekonaniu niewiele zyskać – pamiętajmy, że robiąc to samo i jęcząc możemy tylko stracić. Ktoś nam kiedyś powie – jęczysz tak, poszukaj innej pracy.

Peter Drucker, nieżyjący już ekspert ds. zarządzania, uważany za jednego z najwybitniejszych myślicieli i teoretyków tej dziedziny w XX wieku, mawiał: „Jedyną stałą rzeczą w przedsiębiorstwie jest zmiana”. Dlatego nie bójmy się zmian – traktujmy je jako wyzwania.

Jeśli podobał Ci się artykuł – udostępnij !

Sylwia