Świąteczne jajeczko w pracy?

PO PRACY

Opublikowano przez:

Czas przedświąteczny – czas na jajeczko w pracy?

Święta wielkanocne w firmach nie są osnute tak magiczną otoczką jak czas przed Bożym Narodzeniem. Raczej masowo nie urządza się imprez z tego tytułu, wystawnych poczęstunków. Ale i święta nie te – w końcu poprzedza je Wielki Tydzień, dla katolików czas postu i zadumy.

Pewnie w zależności od firmy, jej kultury, czy ludzi którzy w niej pracują – w różnych miejscach panują różne zwyczaje. Czytałam, że mniejsze firmy częściej  organizują tak zwane jajeczko. Mniej osób to zwykle bardziej rodzinne grono co sprzyja takim przedsięwzięciom.  A jak wygląda jajeczko? Najczęściej to wspólne podjadanie potraw – oczywiście zazwyczaj jajecznych –  i przy okazji składanie sobie życzeń.

W większych firmach często pracownicy sami się organizują np. w ramach jednego działu  – umawiają się wcześniej i każdy przynosi z domu coś jajecznego do zjedzenia.  No ale tu musi być zgrany zespół i  chęć w narodzie. A najlepiej jakiś organizator. Z tego co obserwuje u siebie w firmie to już tradycja na wymarciu.

Czasem firmy zamawiają catering świąteczny. Ale to na pewno te mniejsze albo dla grona kadry zarządzającej. Dla 500 osób raczej jajeczka się nie robi. No może w lepszych czasach tak bywało…Przy tej okazji z reguły prezesostwo przemawia i życzy Wesołych Świąt swoim managerom.

Zdarzają się też w pewnych kręgach t a k   z w a n e „jajeczka” – jak jest okazja to dlaczego nie skorzystać i  przy zakrapianej kolacji nie pożyczyć sobie Wesołych Świąt?? Znajdą się zwolennicy.

Czy jajeczko jest czy niema, z reguły chyba zawsze są życzenia – no i w piątek kończymy trochę wcześniej pracę 🙂 W końcu najsmaczniejsze jajeczko w domu!

A jakie u Was panują zwyczaje?