Odmrożone dłonie? Fatalny widok! Jak je chronić?

Pora zimowa to i problemy zimowe się pojawiają. Jednym z nich są odmrożone, zaczerwienione dłonie. Nic to przyjemnego dla samego ich posiadacza, a i zbyt estetycznie nie wygląda. Garnitur albo w przypadku kobiety schludna bluzka – a do tego czerwone szorstkie dłonie stukające przy kliencie lub na spotkaniu w klawiaturę. Lepiej zapobiegać,  nie dopuszczać do takiej sytuacji!

Rady w sumie jak prababki – ale zawsze warto sobie przypomnieć

Po pierwsze – rękawiczki. Ponoć najcieplejsze te z wełny lub skóry. Tak na prawdę w zależności od pogody możemy być przygotowani na kilka możliwości. Na duży mróz przydadzą się ocieplane rękawice – ale na mały mrozek to może za dużo. Najważniejsze aby skutecznie osłonić je przed zimnem. Pomyślmy o tym wcześniej, zanim znajdziemy się w sytuacji kiedy nie będzie co włożyć na ręce wychodząc z domu.

No i uwaga na spontaniczne bitwy na kule śniegowe! Chcesz trzepnąć szefa śnieżną bombą? Lepiej załóż rękawice!

Po drugie – krem. Kremujemy ręce, w tym okresie najlepiej tłustymi emulsjami z zawartością gliceryny czy wazeliny. To idealna, dodatkowa warstwa ochronna dla naszych rąk. Zaopatrz się w dodatkową tubkę do pracy, nie zawadzi wmasować w ręce w ciągu dnia kilka razy.

Po trzecie – zabiegi pielęgnacyjne. To już dla cierpliwych, których pewnie znajdzie się ograniczone grono. Aby dłoni nie wysuszać warto je chronić przed detergentami, systematycznie  dobrze wypeelingować i zastosować jakiś kompres naturalny np. na bazie oliwy, jednego z olejków czy inny, gotowy zakupiony w sklepie. Pod foliowymi rękawiczkami potrzymać dłużą chwilę i gotowe! Dobrze wypielęgnowane dłonie lepiej wchłaniają kremy i nie tak prędko będą ulegały przesuszeniu.

Sylwia