Księgowa w szlafroku i dyrektor w dresie – czyli telepraca

Świat się zmienia i to w coraz szybszym tempie.  Do niedawna jedyną wizualizacją  pracownika korporacji był mężczyzna w garniturze biegnący z neseserem w ręku w stronę biurowca, albo kobieta w spódnicy za kolano i żakiecie stukająca obcasami wchodząc do biura. 

Dzisiaj ten sam mężczyzna może równie dobrze siedzieć w dresach w domowym fotelu i przeprowadzać konferencje przez telefon, a kobieta w szlafroku leżąc w łóżku księgować dokumenty.

Firmy bowiem coraz częściej decydują się na umożliwienie pracownikom pracy w formie zdalnej. Sprzyja temu oczywiście rozwój technologii, bez którego wykonywanie czynności na odległość nie byłoby możliwe (patrz również artykuł o KOMUNIKACJI). Nie zawsze można nie być w biurze – spotkania współpracowników, wizyty gości z zewnątrz, czy inne obowiązki wymagające obecności na miejscu mogą stać na przeszkodzie aby w sposób ciagły pracować na odległość. Nie mówiąc o osobach zatrudnionych we front office, gdzie po prostu muszą być aby obsłużyć klienta.  Są  natomiast pewne zawody, dla których fakt czy pracownik jest na miejscu czy pracuje zdalnie w zasadzie nie ma większego znaczenia – na przykład deweloper IT czy grafik. Z tego tez powodu wśród takich osób jest dużo freelanserów współpracujących często z różnymi firmami na podstawie umów cywilno prawnych.

Obecnie gdy system open space staje się coraz bardziej powszechny, praca zdalna może zapewnić lepszy komfort pracy – zwłaszcza dla osób które potrzebują większego skupienia do wykonania swoich zadań. W niektórych firmach pracownicy nie maja nawet przypisanych do siebie biurek – w dni w które pracują w biurze zajmują te które jest aktualnie wolne. Praca zdalna jest też tańszym rozwiązaniem dla pracodawcy – pracownik nie zużywa prądu, nie korzysta z urządzeń sanitarnych, nie eksploatuje biura czy sprzętu. W przypadku gdy mowa o pojedynczej jednostce – to oczywiście koszty znikome, ale przy większej ilości osób może to wpłynąć na obniżenie ogólnych kosztów prowadzenia działalności.

 

Telepracownikiem jest pracownik, który wykonuje pracę w warunkach określonych i przekazuje pracodawcy wyniki pracy, w szczególności za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej.

Rodzaje telepracy:

  • permanentna - praca zdalna w pełnym wymiarze,
  • naprzemienna - niektóre dni pracownik przepracowuje w domu, a inne w biurze,
  • uzupełniająca - praca stacjonarna w pełnym wymiarze, w wyjątkowych sytuacjach pracownik zabiera pracę do domu.

Aby rozpocząć pracę w systemie telepraca pracownik powinien podpisać z pracodawcą odpowiednią umowę. Można określić ile dni w miesiącu czy tygodniu będzie pracował zdalnie. Trzeba ustalić z jakiego sprzętu będzie korzystał pracownik (swój czy firmowy)  oraz umożliwić pracodawcy kontrolę w razie potrzeby we wskazanym miejscu świadczenia pracy.

 

Oczywiście zawsze pozostaje problem z kontrolą nad osobą, której powierzono prace zdalną. W tej kwestii  pracodawcy mogą podchodzić mniej lub bardziej restrykcyjne,  no i oczywiście stosować ją w zależności od zadań jakie wykonuje pracownik – wprowadzanie dokumentów inaczej będzie zapewne rozliczane niż oprogramowywanie jakiegoś rozwiązania. Czytałam o systemie weryfikacji przez GPS, o przesyłaniu zrzutów z ekranu z postępami pracy, albo kontroli czy pracownik jest aktywnie zalogowany do stacji roboczej.

Oprócz oczywistych zalet, zarówno po stronie pracodawcy jak i pracownika istnieje też pewien minus a związany głównie z aspektem socjologicznym. Ciężko jest bowiem pozostawać z innymi ludźmi w zbliżonych relacjach pracując z nimi jedynie na odległość – jakby nie patrzeć kontakt „na żywo” stwarza lepsze warunki do nawiązywania dobrych relacji. Te same relacje często stanowią dla firm pewien kapitał, tworzą kulturę organizacyjną. W końcu przedsiębiorstwo – to ludzie.

A Wy macie jakieś przemyślenia? Bo ja Wam powiem, że lubię w tym  łóżku, z kawą przy komputerze… Może się starzeję 🙂

Sylwia