Korporacje są…dobre!

Kasia Pszonicka to młoda, przedsiębiorcza kobieta z niespożytą energią. Ukończyła prawo, udzielała się w wielu organizacjach, pracowała w dziale doradztwa podatkowego w jednej z międzynarodowych korporacji należących do Wielkiej Czwórki.  Jest założycielką bloga The Owner & Co, na którym dzieli się z innymi swoją wiedzą dotycząca przedsiębiorczości i pierwszych kroków w biznesie.  O korporacjach ma swoje własne zdanie. Przeczytajcie i sprawdźcie sami czy się z nim zgadzacie.

Media strasznie wszystko spłycają. Połowa artykułów o sukcesach ludzi przedsiębiorczych zaczyna się od „rzucił pracę w korporacji i…”

I co z tego wynika? A no wszyscy myślą, że korporacje to piekło, z którego każdy chce uciec… Ile w tym prawdy? Ziarnko i nic więcej…

Przeżyłam w korporacji rok i może przeżyję więcej – nawet mimo, że moim życiowym celem jest bycie własnym i czyimś szefem. I chętnie uzasadnię Wam mój wybór.

  1. Jeśli myślisz, że wszystkiego nauczysz się na błędach to jesteś w błędzie

Po co uczyć się WSZYSTKIEGO na swoich błędach skoro ktoś inny już je przerabiał i nie dość, że chętnie pokaże Ci jak ich uniknąć to jeszcze zapłaci za wysłuchanie? Tak mniej więcej wygląda praca w korporacji. Początek to szkolenia, których wartość jest większa niż Twoja kwartalna pensja. Nie tylko merytoryczne – dostajesz też wiedzę w pigułce na temat rynku na jakim będziesz działał, uczysz się wykorzystywać do pracy nowe narzędzia (chyba nie myślicie, że Excela pokochałam od pierwszego wejrzenia – po prostu kazali mi go używać – miłość przyszła z czasem i teraz jesteśmy nierozłączni).

  1. Jak już jesteśmy przy nauce…

A) …jeśli nauka to tylko przez praktykę – kto studiował ten wie ile warta jest wiedza z książek. Tyle co w 15-stopniowy mróz 20-letnie auto z pełnym bakiem i sprawnym ogrzewaniem – dużo. Ale nie można przecież całe życie jeździć starociem skoro ma się potencjał na nowe BMW – do którego niniejszym porównuję Twoją wiedzę jeśli tylko przemielisz ją przez sito praktyki.

B) …jeśli się uczyć to tylko od najlepszych – jest powód dla którego korporacje są takie, a nie inne:

  •  są duże, bo osiągnęły sukces w swojej branży,
  •  są liderami w dziedzinie, w której działają,
  • zatrudniają najlepszych pracowników na rynku,
  • do perfekcji dopracowały zarządzanie ludźmi, czasem i swoimi zasobami.

11754257_1166575233368369_6222730831368046550_nW nich po prostu dzieje się biznes. To one właśnie są jego kwintesencją!

Dlaczego wszędzie pełno jest historii „odszedł z korporacji – założył własny biznes”? Po prostu nigdzie lepiej nie nauczysz się fachu, zarządzania i biznesu jak nie w praktyce w wielkiej firmie! Do tego jeszcze za to płacą dzięki czemu można odłożyć na inwestycję w bycie własnym szefem.

Ci ludzie nie wychodzą z korporacji obrażeni – tylko wdzięczni za to co im dała – chociaż czasem może trochę zmęczeni 🙂

Z moich obserwacji wynika, że pracownicy korporacji dzielą się na dwie grupy:

Wyznawcy

Zaczynają w jednej firmie i przez lata wspinają się po ścieżce kariery. Biorą kredyty, ciężko na nie pracują i są wdzięczni za stabilność pracy, codziennie podobne zadania i przewidywalność wypłaty.

Spryciarze (chociaż nie wiem czy to trafne określenie)

Są elastyczni. Bardziej lojalni wobec ludzi niż wobec firmy. W pracy dają z siebie wszystko, ale też wszystko co się da z niej wezmą (i nie mam tu na myśli post-it’ów ;)) Najważniejsza jest dla nich wiedza, kontakty, kolekcjonowanie dobrze wykonanych zadań i lekcje z nich wyniesione. Są świadomi ile może dać im praca w korporacji, ale wiedzą też jak dużo znaczą dla swojego pracodawcy.

Mam wrażenie, że to właśnie ta druga grupa najczęściej wykorzystuje swoje doświadczenie i idzie na swoje.

…ale kontynuując o zaletach doświadczenia korporacji dla Twojego przyszłego biznesu:

  1. Networking

Korporacje mają dużo pracowników. Dużo pracowników to dużo znajomych z pracy. Dużo znajomych to duży początkowy rynek zbytu dla Twoich usług/towarów jak już pójdziesz na swoje. Ponadto oni znają dużo ludzi, z którymi mogą Cię poznać i poza tym w większej części też prędzej czy później pójdą na swoje więc będziecie mogli się wymieniać doświadczeniami.

  1. Doświadczenie to podstawa

A korpo to doświadczenie. Nie musisz go mieć, ale posiadanie go tylko Cię do sukcesu przybliży!

  1. Intensywność = oszczędność czasu

To chyba najważniejsze co odróżnia pracę w korporacji od zwykłej pracy – 3 lata roboty, nauki i doświadczenia zrobione w 1 rok, tak to mniej więcej wygląda 😉

  1. W najgorszym wypadku, jeśli w korporacji jest komuś baaardzo źle to przenosząc się na swoje ma dodatkową (i wyjątkowo silną) motywację do pracy na sukces. Byleby nie wrócić na etat 😉

Macie podobne zdanie? A może pracujecie w dużych firmach, do których powyższy post nie pasuje? Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania co sądzicie o korporacjach i czy wierzycie w krążące po sieci legendy na ich temat 😉

Blog-o-przedsiębiorczym-stylu-życia-e1433781751691

 The Owner & Co, blog o przedsiębiorczym stylu życia.

 

Sylwia