Jak „ugryźć” prezentację?

Czy Wasza praca związana jest z wygłaszaniem przemówień? A może zdarza się to Wam sporadycznie? Ten kto choć raz występował przed grupą ludzi wie, że zwłaszcza te początki są bardzo trudne, bo dopiero praktyka, a z czasem umiejętność posługiwania się odpowiednimi technikami pozwalają  swobodnie wygłaszać mowy. Mi nie często zdarza się dokonywać prezentacji przed większym audytorium. Ale już to przeżyłam, i muszę przyznać, że chociaż nie należę do osób nieśmiałych – występ przed grupą ludzi robi wrażenie, generuje tremę i różne takie. Z resztą obserwowałam też nie raz swoich kolegów, którzy chyba miewali podobne problemy. Świadomość, że wszyscy koncentrują się na tobie – przygniata, choć paradoksalnie własnie utrzymanie tej koncentracji stanowi o sukcesie wystąpienia.

Wygłaszanie przemówień to tak na prawdę sprzedawanie pomysłów i przekonań. Gdy przemawiamy to staramy przekonać słuchaczy do tego, co chcemy im powiedzieć. Ważne jest aby pamiętać, że jest to proces komunikacji, w którym uczestniczy wiele osób. Wygłaszając swój tekst nie można być jedynie skoncentrowanym na tym co się mówi, ale też dość uważnie obserwować i słuchać otoczenia, i sobie z nimi radzić – pytania od słuchaczy, zarzuty, okrzyki czy nawet zwykłe marszczenie czoła. Dobry mówca wyróżnia się nie tylko tym, że idealnie przekazuje informacje, ale także tym, że potrafi odbierać sygnały pochodzące od słuchaczy. Łączność z publicznością powinna przebiegać bez zakłóceń, a uda się to osiągnąć, jeśli będziemy uważał na sygnały ze strony słuchaczy i patrzyli krytycznie na swój sposób zachowania i wyrażania się.

Aby sprostać różnym sytuacjom komunikacyjnym, mówca potrzebuje całej gamy zdolności i narzędzi. Warto je znać, choć należy mieć na uwadze, że sukces osiągniemy wówczas gdy tą wiedzę połączymy z ćwiczeniami.

Zapewne na początku najciężej jest się zmierzyć z tremą. Nie chodzi o to aby pozbyć się jej całkowicie, bo mała trema może być budująca, ale sparaliżowani strachem nie będziemy w stanie zrobić dobrego wrażenia.

Następnie warto znać metody prawidłowego oddychania. Może to wydawać się błahostką, ale wyobraźcie sobie, że przy wygłaszaniu przemówień z dużym zaangażowaniem organizm potrzebuje takiej samej ilości tlenu, co przy intensywnym biegu! Dodatkowo podczas przemówienia istotny jest nasz tembr głosu i sposób jaki go używamy, może to znacząco wpłynąć na nasz odbiór.

Przemówienie powinno mieść jasno zaznaczoną myśl przewodnią, przyjętą koncepcję. Jeden obraz wart jest tysiąc słów mówi znane powiedzenie, to też w kolejnym kroku bardzo ważna jest wizualna strona naszej prezentacji. Mamy dostępne programy komputerowe takie jak Power Point – warto nie tylko umieć je użyć ale i dobrze zaplanować pod względem merytorycznym i graficznym.

Na koniec dość istotna umiejętność, która początkowo może nie być oczywista to umiejętność to radzenie sobie z nieprzewidzianymi zdarzeniami, np. zarzutami dotyczącymi treści przemówienia, narastającym konfliktem ze słuchaczami czy hałasem przeszkadzającym zarówno prowadzącemu, jak i publiczności. Co zrobić, aby nie stracić kontroli nad sytuacją? Jak się zachować w przypadku nieprzyjemnych uwag?

Poszczególne kompetencje, o których tu mowa są zapewne przedmiotem omówień wielu poradników. W tym, który akurat trafił na moją półkę zatytułowanym „Przemówienia, prezentacje, Jak przygotować się do dobrego wystąpienia publicznego” Thomasa Stelzer-Rothe  są opisane te powyższe. Jak tylko wniknę w szczegóły chętnie w kolejnych wpisach  podzielę się Wami zaprezentowanymi radami dotyczącymi walki z tremą czy ćwiczeniami oddechowymi. A może i Wy macie swoje tajemne  wskazówki?

Sylwia