Czemu lepiej pracuje się z facetami według Gohyy?

Autorką tekstu jest Gohaa, prowadząca bloga  "Świat według Gohyy"  . 

W swojej "karierze" zawodowej, byłam już to tu, to tam. W różnych zespołach, konfiguracjach i miejscach pracy, jednak śmiało mogę stwierdzić, że najlepiej pracuje się z facetamiDlaczego?
 
1. Nie obchodzi ich Twoje życie prywatne. Nie ma dla nich znaczenia, czy masz dziecko, brata, psa, chomika, czy jesz mięso, czy masz wystrój mieszkania w shabby chic i czy Twój szampon był testowany na zwierzętach. Potrzebujesz wyjść godzinę wcześniej? Nagle wyskoczył ci urlop, chorobowe? Facet nie zapyta Cię po co i dlaczego. Nie oczekuje też, że sama mu powiesz. BA! Woli nie wiedzieć;)
 
2. Nie oceniają Twojego wyglądu. Jeśli ktoś, powiedział, że kobiety ubierają się dla facetów, skłamał. Kobiety ubierają się i malują dla innych kobiet, Faceta mało interesuje, czy masz na sobie kaszmirowy kardigan oversize z najnowszej kolekcji modowego guru, czy rozciągnięty sweter z lumpeksu. Dla niego jedno i drugie wygląda jak dres po domu. Nie ma też dla niego znaczenia, czy Twoje paznokcie to żel, za tygodniową wypłatę, czy malowane na prędce przed pójściem spać. Facet widzi to, czy wyglądasz dobrze, schludnie i elegancko czy nie. Ma głęboko na względzie gdzie i za ile się ubierasz.
 
3. Nie snują domysłów. Nigdy nie rozumiałam w babskich zespołach tego, że jedne Panie doszukują się u innych drugiego dna w  wypowiedziach. Jak powiesz facetowi, że nie skończyłaś dziś danego projektu, bo boli cię głowa to znaczy że...nie skończyłaś dziś danego projektu, bo boli cię głowa. A nie, że Ci się nie chciało, bo boli cię głowa, bo wczoraj popiłaś na randce z tym facetem z biura na przeciwko, co jest gejem, a nie powinnaś pić bo jesteś w ciąży z listonoszem z osiedla Twojej cioci, której pilnowałaś stada kotów, gdy leżała w szpitalu na rzeżączkę.
 
4. Konkrety. Gdy facet chce, byś coś dla niego (za niego) zrobiła nie będzie chodził i "mędził", nie będzie Cię podgadywał i kombinował. Po prostu powie...i już. I nie będzie miał fochów jak się nie zgodzisz.
 
5. Poczucie humoru. Sama mam dosyć cięte i odważne, w życiu codziennym muszę się polnować, by jakiejś Pani nie urazić, wśród facetów czuję się swobodniej. Nawet się nie marszczą gdy z moich ust wymsknie się jakaś zgrabna prostytutka;)
 
To wszystko nie zmienia faktu, że zdarzyło mi się pracować i z fajnymi babkami i facetami do bani. Jednak to w męskim towarzystwie czuję się bardziej na luzie.
 
A co Wy o tym sądzicie? Jeśli podobał Wam się tekst zajrzyjcie również do artykułu "Korporacja według Gohhy" oraz na bloga autorki.

2

"Świat według Gohyy" - Blog młodej żony, wciąż patrzącej na świat okiem ciekawskiego trzylatka, kobiety miliona pasji, o głowie za małej by pomieścić miliony pomysłów i myśli.

Sylwia